Ania miała złe przeczucia. Nie wiedziała dlaczego, ale coś ją w tej świątyni niepokoiło. Coś było nie tak. Nie umiała jednak tego nazwać.
- Odpocznijmy trochę. Tu jest idealne miejsce - powiedział Vejas wskazując na wnękę w ścianie.
Ania nie protestowała. Usiadła w zimnej wnęce i przymknęła powieki. Faktycznie była bardzo zmęczona...




