środa, 29 marca 2017

Czarna dziura





Rybka delikatnie zbadała palcami swoje znalezisko. W tunelu było tak ciemno, że i tak niczego by nie zobaczyła. Wyraźnie wyczuła żelazne zawiasy. Może dam radę to otworzyć?-pomyślała. Niestety, nic z tego. Rybka długo zastanawiała się co zrobić ze znaleziskiem. Przez moment nawet chciała ją rozbić, ale racjonalna strona jej natury nie pozwoliła na to. Uruchomiła wyobraźnię, której jej przecież nie brakowało. Mogła pokaleczyć palce, a z uwagi na to, że zewsząd dotaczała ją słona woda, nie byłoby to przyjemnym doświadczeniem...Postanowiła chwilowo dać za wygraną i schowała skrzyneczkę do kieszeni.


-Może się jeszcze przydać-szepnęła.

Po kwadransie bezmyślnego krążenia w kółko Rybka usłyszała dziwny dźwięk. Brzmiał znajomo. Do złudzenia przypominał skrzypienie starych zabawek na strychu w jej domu... Dom. Rybka zacisnęła mocniej zęby. Pamiętała jak przez mgłę, swojego małego kuzyna bawiącego się jo-jo. Jej mamę krzątającą się w kuchni i powtarzającą, żeby Karolina uczesała się wreszcie i nie wyglądała jak ufoludek skrzyżowany z zombie i szyszymorą. Rybka zaśmiała się smutno na to wspomnienie. Tęskniła za domem. To dziwne, bo zawsze marzyła o podróżowaniu, a teraz, gdy jest gdzieś daleko, tęskni za znienawidzonymi czterema ścianami. W tunelu zrobiło się parno. Otaczająca ją woda stawała się coraz głębsza. Dziewczynka zaciekawiona tajemniczym odgłosem ruszyła w jego kierunku. Płynęła z półotwartymi oczami, odbijając się od ścian korytarza. Po dłuższej chwili ujrzała delikatne światło. Popłynęła szybciej. Nagle znalazła się w wielkiej sali, w której woda była o wiele płytsza. Rybka rozejrzała się, poczuła się jakoś dziwnie bezradna. Wzięła dwa głębokie oddechy i powiedziała:

- No dalej, Karolina. Przecież jesteś odważna, sprytna i zaradna. Znajdziesz trójząb. I dziadka.

Gdy przypomniała sobie o dziadku, ożywiła się.

Dziewczyna zaczęła brodzić, a następnie skakać przez wodę. Dopiero teraz zauważyła piękne freski na suficie sali. Gdy znalazła się w samym centrum pomieszczenia, potknęła się. Podnosząc się, zauważyła coś intrygującego. Jej oczom ukazał się dość spory kopiec z wielką dziurą. Rybka zbliżyła się i ujrzała wewnątrz lśniący niespotykanym blaskiem, perłowy trójząb! Próbowała go chwycić, lecz w tym momencie jakaś nieznana siła wciągnęła ją do środka niczym odkurzacz...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz